Pokazywanie postów oznaczonych etykietą co to jest BitCoin. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą co to jest BitCoin. Pokaż wszystkie posty

Co to jest Bitcoin | Jak działa | Czym Bitcoin różni się od banku | Jak szybko założyć portfel

Program narzędziowy - jeden film i cztery fragmenty

Dowiesz się tutaj

Co to jest Bitcoin
Jak działa Bitcoin - 2:45
Czym Bitcoin różni się od banku - 6:25
Jak założyć portfel Bitcoin, krok po kroku - 11:01


Infografiki do wglądu:

Kilka ciekawych informacji na temat Bitcoina i kryptowalut - Michał Marusik

Bezpłatny BitCoin z nowej grupy kranów - przygotuj się na zwyżki

Czy w życiu można jeszcze dostać coś za darmo? To pytanie dręczyło mnie od jakiegoś czasu i w końcu znalazłem odpowiedź - MOŻNA.
Co więcej jest coraz więcej ludzi, którzy chętnie dadzą coś od siebie za odwiedzenie strony, więc może nie za darmo, ale z drugiej strony dlaczego na naszym kliknięciu miałby ktoś zarabiać, skoro cały pieniądz może przyjść do nas?

Jeżeli chodzi o darmowe pieniądze od pewnego czasu śledzimy kilka miejsc gdzie można całkiem sporo zarobić za nic. Taki projekt obdarowujący darmowym BitCoinem to nowo-powstała grupa ePay.

Jeżeli nie wiesz co to Bitcoin kliknij tutaj
Jeżeli nie wiesz co to kran i jak można na nim zarobić darmowe pieniądze kliknij tutaj

Zaczęli skromnie od jednego aczkolwiek bardzo ciekawego kranu,w którym wypłaty otrzymuje się za wykręconą sumę na kole fortuny.

CoinGamez wypłaca co 15 minut sumę, która jest równowartością od kilku mikrocentów do 35 dolarów.



CoinCollecting to kolejny z projektów grupy ePay.
Co 15 minut można dostać nawet do kilku złotych wydrapując zdrapkę.

http://coincollecting.ws/play?r=12FM6cR7q754yNf2TdDvW4nWi8dytypLrL

Dwa dni temu powstał StarBit kolejny trzeci już faucet płacący sumy od 33 do 999 satoshi co 3 minuty.



Płatności z tych jak na razie 3 faucetów w grupie ePay przekazywane są na konto wspólne ePay, które posiada dla danego użytkownika tylko jeden adres zgodny z adresem BTC, wprowadzanym na stronach podczas gry. Raz w tygodniu w sobotę ePay sumiennie prowadzi wypłaty na portfele BTC użytkowników.

Zapewne zaraz ktoś zakrzyknie, ale tutaj wypłata jest tak niska, że nie warto zawracać sobie tym głowy. Odpowiem tak, warto mieć je otwarte i kręcić - to całkowicie darmowe pieniądze, a w perspektywie kończącego się wydobycia BTC, które zaplanowane jest na 25 milionów sztuk przy 21 milionach w chwili obecnej, można się spodziewać, że w naprawdę niedalekiej przyszłości z uwagi na ograniczoną podaż każdy posiadany w portfelu satoshi będzie miał sporą wartość, a ceny mogą osiągnąć do kosmiczne wartości. Takie są prawa rynku.
Obecnie BTC przeżywa falę ataków ze strony czujących zagrożenie niezależnym środkiem płatniczym mocarstw, niektórzy go akceptują, inni nie, fakt jest jednak taki, że to jedyna waluta, która nie podlega kontroli i faktyczne znajduje się w portfelu zainstalowanym na komputerze użytkownika. BTC jest akceptowany już w coraz większej ilości miejsc i to nie tylko oferujących usługi elektroniczne, ale także barach, restauracjach itp.

Limit wydobycia jako sygnał rynkowy

Co warto wiedzieć, w roku 2011 1 BTC kosztował 0,1 USD, później poszybował do poziomu 700 USD za 1 BTC, obecnie spadł na około 350 USD. Co dalej? Jak to ubrać w proste słowa? No cóż dystrybucja BitCoin jest specyficzna, jest to waluta, która w tej chwili jest niejako w fazie „drukowania” i kiedy osiągnie poziom 25 milionów sztuk jej „druk” zakończy się. Tym samym jej podaż dramatycznie spadnie. Wszyscy wiedzą co dzieje się z towarem, który w warunkach rynkowych jest coraz mniej dostępny - proste drożeje. Stąd dla znających się na prawach rynku oczywiste jest, że takie rozwiązanie jest sygnałem kupuj. To trochę jakby wiedzieć, że akcje jakiejś firmy będą strasznie drożeć za kilka lat. Warto się zaopatrzyć.
Zastanawiam się też czy obecny spadek cen nie jest przypadkiem podyktowany właśnie spekulacją mającą na celu nagromadzenie dużych zapasów BitCoin przed tą zwyżką, która może spowodować, że nie BTC, ale satoshi czyli 100 milionowa część BTC będzie kosztować dolara.
Wtedy warto będzie mieć w portfelu nagromadzone trochę darmowych satoshi, bo przy takim scenariuszu, który nie jest bardzo nieprawdopodobny będzie to miało głęboki sens. Tak naprawdę patrząc na to w ten sposób zdobywanie darmowych satoshi można potraktować jak wizjonerską inwestycję, która nie wymaga nakładów finansowych, a za kilka lat może nam dać masę gotówki. Wszelkie prawidła rynkowe wskazują na właśnie takie rozwiązanie.

Osobiście wierzę w takie rozwiązanie, które wydaje się logiczne, gdyż jest najbardziej stabilnym sygnałem rynkowym do zakupu BitCoin w historii, stąd od pewnego czasu gromadzę darmowy BTC i mam tego już ponad 85 milionów satoshi.
Dokładnie, gromadzę darmowy, a nie kupuję, czyli inwestuję za darmo, bo to co robię trudno nazwać pracą i trzymam w portfelu. W razie niepowodzenia nic nie stracę, ale znając rynek walutowy i towarowy myślę że mam spore szanse na sukces czego życzę i Wam.


Jeżeli wydaje Wam się, że moja argumentacja ma sens, u góry strony znajduje się menu, z którego można pociągnąć nawet 100000 satoshi dziennie.

Więcej o tym jak zdobywać darmowy BitCoin, co oznaczają wyrażenia, co to satoshi, jak założyć konto i zbierać masę darmowego BTC można dowiedzieć się tu


P.S. Mam nadzieję, że Ci, którzy się śmiali czytając to w roku 2014, teraz plują sobie w brodę czytając to po roku 2020. :)

Przekleństwo BitCoin czyli ironia niezależności

Ilekroć czytam o BitCoin, wirtualnej walucie, o której jest ostatnio tak głośno, myślę o niejakim Dee Hocku. W roku 1970, Hock stworzył system kart kredytowych, które obecnie znamy jako Visa. Hock był człowiekiem, który myślał na dużą skalę. Kiedy trzeba było scharakteryzować system Visa i karty kredytowe, Hock nie mówił o nich jako sposobie na uzyskanie kredytu krótkoterminowego, ale jako nowym systemie płatniczym o równorzędnej wartości, który miał konkurować z gotówką.

Jak się okazuje - w przypadku Bitcoin pojawiają się podobne próby - tyle, że opis Hocka był dość poważną hiperbolą. Tak, można było przecież korzystać z małych plastikowych kart zamiast gotówki, ale karty te miały i mają wartość, ponieważ łączą kupującego i sprzedającego z tradycyjną walutą. Ludzie im ufają, bo wierzą w instytucje walutowe i finansowe w ich kraju. Wartości nigdy nie stanowiła sama karta kredytowa, ale nadal dolar, funt, euro, czy złotówka.

Bitcoin, z drugiej strony, to naprawdę zupełnie nowa forma systemu płatniczego, niezwiązana z żadną walutą lub jakimkolwiek rządem. Jego zwolennicy, czyli organizacje wolnościowe w Dolinie Krzemowej, mówią o nim jako o potencjalnym sposobie zerwania z tradycyjnymi instytucjami finansowymi. Waluta ta ma wartość nie dlatego jakiś rząd postanowił udzielić jej wsparcia, tak jak to się dzieje w przypadku walut tradycyjnych, ale dlatego, że społeczność użytkowników postanowiła nadać jej wartość. Waluta ta rodzi się jednak w bólach, co wskazuje na to, że brak wsparcia może być również jej nieodłączną wadą. Dowodem na to jest choćby to jak dużo mówimy o tym, że nie ufamy rządom i bankom, ale kiedy chodzi o nasze pieniądze, możemy im zaufać bardziej niż ufamy kilku sprytnym liniom kodu komputerowego.

Należy pamiętać, że Internet, może naprawdę skorzystać z waluty cyfrowej. Ułatwia ona zawieranie transakcji, ograniczając możliwości oszustów wykorzystujących na dużą skalę karty kredytowe i kradzież tożsamości.

Prawdą jest również to, że nie było zbyt wiele udanych prób stworzenia waluty cyfrowej. Bitcoin jest zdecydowanie najbardziej pomysłowym przykładem, który rozwiązuje wiele problemów. Zapewnia  anonimowość, tak jak gotówka, a przeprowadzanie transakcji jest zatwierdzane publicznnie, co z kolei uniemożliwia robienie podwójnych wydatków (czyli zawieranie wielu transakcji przy użyciu tych samych BitCoinów). Waluta jest praktycznie niemożliwa do podrobienia oraz jak zwrócił uwagę Felix Salmon, „może być użyta do wszystkich celów, a przy tym niewidoczna dla organów ścigania i urzędów podatkowych.”

Do tej pory BitCoin przypomina jednak bardziej kruszec niż walutę. Wiadomo, że w większości stosowany jest do czystej spekulacji. Rzeczywiście, z uwagi na ograniczoną liczbę BitCoinów w obiegu, spekulacja kwitnie. W lutym wartość BitCoin spadła z około 880 dolarów do około 5oo dolarów. Trudno jest w ten sposób wzbudzić zaufanie wśród potencjalnych użytkowników. Najnowsze wiadomości związane z Bitcoin, nie są też nadmiernie uspokajające.
Pierwszy znany przedsiębiorca Bitcoin, został aresztowany pod zarzutem prania brudnych pieniędzy na podziemnej stronie internetowej o nazwie Jedwabny Szlak (Silk Road), która zajmowała się między innymi handlem narkotykami. Następnie, zawiesiła działalność giełda BitCoin Mt. Gox i nie wiadomo co stało się z setkami milionów dolarów w BitCoin powierzonymi przez klientów.

W Stanach Zjednoczonych najważniejszym supportem Bitcoin jest inwestor Marc Andreessen, którego firma finansuje zakładanie działalności opartych o Bitcoin, a który w CNBC twierdził, że upadek Mt. Gox to tylko część rosnących problemów z BitCoin. Może i tak, tylko kto przy zdrowych zmysłach, nieważne czy sklep lub klient zamierza angażować swoje środki w handlu walutą pozornie tak niestabilną, lub taką, która może szybko zniknąć?

Wielka ironia Bitcoin polega na tym, że jego anonimowy twórca (lub twórcy), posługujący się nazwiskiem Satoshi Nakamoto, stwierdził, że ludzie chcą mieć swoją własną walutę, bo nauczyli się nie ufać instytucjom finansowym. Nakamoto gdy wprowadzał Bitcoin w lutym 2009 roku napisał: „Głównym problemem z walutami konwencjonalnymi jest zaufanie, które jest konieczne, aby waluta była w obiegu. Bank centralny wymaga zaufania, ale nie po to zaniżać potencjalną wartość waluty, lecz ukrywać jej historię pełną naruszeń tego zaufania. Banki w zaufaniu zamiast trzymać nasze pieniądze i przedstawiać ich obraz w formie elektronicznej, pożyczają je na potęgę tworząc bańki kredytowe, a na stanie mają tylko ułamek w rezerwie. Mamy do nich zaufanie w kwestii naszej prywatności, ale tylko dlatego, by złodzieje tożsamości nie opróżnili naszych rachunków”.

Wszystko to prawda. Niezależnie jednak jak źli będziemy na banki, odszkodowania, rolę instytucji finansowych w kryzysie finansowym, nadal im ufamy, aby chronić nasze pieniądze, a ufamy bo nasze waluty, które przechowują są wspierane przez rządy. Ironicznie, aby BitCoin odniósł sukces trzeba będzie pogodzić się z utratą jednego z głównych założeń ważnych dla jego niezależności i wsparciem ze strony...rządów.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger... Future Google PR for inwestycje-hyip.blogspot.com - 4.05